Dziewczęta i chłopcy trafiają do ośrodków z ogromnym bagażem doświadczeń – niestety często złych, dramatycznych, kształtujących w nich poczucie krzywdy, braku zaufania i strach. Placówka resocjalizacyjna ma przede wszystkim prowadzić taką pracę z młodzieżą, która prowadzić będzie do poprawy jej funkcjonowania i właściwej readaptacji – wejścia w życie poza murami z odpowiednimi umiejętnościami i postawą pozwalającą poradzić sobie z wymaganiami „normalnego” świata.

Projekt „Co mnie czeka gdy stąd wyjdę…” realizowany przez Fundację po DRUGIE na Mazowszu, z młodzieżą z kilku placówek resocjalizacyjnych przede wszystkim ma wspierać młodzież w budowaniu właściwych postaw, ale również pokazać i uświadomić, że sami mogą wiele zrobić by mieć wpływ na kształt swojego dorosłego życia.

Młodzież pracuje z trenerami na warsztatach i spotyka się na spotkaniach integracyjnych oraz debatach.

– Gdy ruszaliśmy z projektem młodzież z dużą swobodą i swoistym luzem wypowiadała się na temat swojej przyszłości – mówi Małgorzata Cwalina, trenerka w projekcie. – Dla zdecydowanej większości pierwsza rzecz jaka jest do zrobienia po wyjściu z placówki to oczywiście impreza, która dla wielu może trwać nawet tydzień. Z czasem, gdy pokonywaliśmy kolejne etapy projektu, realizowaliśmy kolejne ćwiczenia, dziewczęta i chłopcy zmieniali ton. Zaczynali zastanawiać się jak to naprawdę powinno wyglądać, jaka jest ich osobista sytuacja, co mogą zrobić już teraz, żeby stworzyć dla siebie szansę na coś więcej niż udana impreza.

W ramach projektu młodzież odwiedziła ośrodek dla bezdomnych prowadzony przez Kamiliańską Misję Pomocy Społecznej.

– Myślę, że to spotkanie z bezdomnością miało znaczący wpływ na uczestników – dodaje Agnieszka Sikora, prowadząca debaty. – Okazja do szczerej rozmowy z dorosłymi ludźmi, którzy również często „przespali” właściwy czas, którzy zeszli z właściwej drogi była doskonałym źródłem refleksji.

Młodzież zaczęła deklarować chęć podjęcia działań w swojej sprawie. Mówi o konieczności kontynuowania nauki po wyjściu z placówki, podjęciu pracy.

– Problem w tym, że wyobrażenia o samodzielnym i odpowiedzialnym życiu bardzo odbiegają od rzeczywistości – mówi Małgorzata Cwalina. – Weźmy pierwszy problem, który pojawił się na warsztatach – długi. W czasie dyskusji usłyszałam od dziewcząt na przykład: „są długi, które po pewnym czasie się anulują”, albo „jak mam 18 lat i się uczę, i wiadomo, że nie mam pracy, to też anulują, bo niby z czego miałabym płacić?”

Projekt pokazuje, że młodzież posiada niewielkie zasoby pozwalające na prawidłową integrację po wyjściu z placówki. Nie wie jak zorganizować dzień, żeby czas nie przeleciał między palcami, nie zna swoich podstawowych obowiązków (chociażby takich, że warto mieć ze sobą bilet i nie jeździć na gapę), posługuje się myśleniem życzeniowym – np. „złożę wniosek i dostanę mieszkanie”, nie ma wiedzy na temat kosztów życia.

– Potrzeba wielu rozmów, ale również działań odbywających się poza placówkami, umożliwiających kontakt z różnymi ludźmi – urzędnikami, prawnikami, specjalistami, a może także panią, która pracuje w sklepie czy panem zajmującym się remontami – podsumowuje Agnieszka Sikora z FpD. – To wszystko co pozwoli młodzieży na rzeczywiste doświadczanie, dotykanie, poznawanie świata będzie jej kapitałem na przyszłość. Zwiększy szansę na realizację najważniejszego celu – usamodzielnienia i prawidłowej readaptacji.pisz

The Velux Foundations

Projekt „Co mnie czeka gdy stąd wyjdę” został dofinansowany ze środków Wojewody Mazowieckiego