Fundacja po DRUGIE wzięła udział w międzynarodowym szkoleniu w Niemczech realizowanym w ramach projektu „Positive parenting” (Pozytywne rodzicielstwo), którego celem jest stworzenie materiału edukacyjnego dla specjalistów zajmujących się profilaktyką nastoletniego rodzicielstwa i pracą z młodzieżą nad budowaniem prawidłowych postaw w tym zakresie.

Głównym celem szkolenia była wymiana doświadczeń między partnerami (Niemcy, Turcja, Polska, Włochy, Litwa) zmierzająca do poszukiwania nowych i doskonalenia już wykorzystywanych metod i narzędzi w pracy z młodzieżą.

Zdecydowanie największe doświadczenie posiadali partnerzy z Niemiec i Polski. Zarówno Niemcy jak i Fundacja po DRUGIE od wielu lat w swoich działaniach edukacyjnych wykorzystują produkty RealityWorks – specjalne lalki imitujące niemowlęta.

– Nie ma chyba lepszego narzędzia do pracy z młodzieżą w kontekście budowania świadomych postaw wobec macierzyństwa i tacierzyństwa – mówi Agnieszka Sikora z Fundacji po DRUGIE, która uczestniczyła w szkoleniu. – Lalki są tak wymyślone, że w zasadzie same w sobie mogą stanowić istotę programu edukacyjnego. Sztuczne niemowlęta są jak małe komputery – płaczą, domagają się karmienia, przewijania, nawet zainteresowania. Najnowszy model niemowląt jest także wyposażony w czujnik temperatury i osoba, która się opiekuje lalką musi również zadbać o odpowiedni strój dla niej.

Zarówno w Polsce jak i w Niemczech lalki trafiają do młodzieży pod opiekę na 3 dni. W tym czasie „mamusie” i „tatusiowie” muszą zadbać o wszystko. Lalki są jak prawdziwe dzieci, działają przez 24 godziny na dobę – wymagają uwagi zarówno w dzień jak i w nocy.

– Z naszych doświadczeń wynika, że praca z fantomami niemowląt przynosi bardzo dobre efekty – dodaje Anna Gradkowska z FpD, która również uczestniczyła w szkoleniu. – Podobnie jak u naszych niemieckich partnerów jest ona okazją na to, by młodzi ludzie lepiej poznali siebie, swoje możliwości, ale także ograniczenia.

W Niemczech program wykorzystujący specjalne lalki jest o wiele bardziej rozpowszechniony niż w Polsce. Trafia do wielu szkół w małych i dużych miastach. Zajęcia z młodzieżą są zwykle prowadzone przez zewnętrznych edukatorów – głównie pracowników socjalnych.

– Tego można Niemcom pozazdrościć, bo działania, które prowadzone są w oparciu o sprzęt RealityWorks są naprawdę niezwykle cenne – dodaje Agnieszka Sikora. – Przede wszystkim udział w projekcie jest dla młodych ludzi okazją do prawdziwego doświadczenia nowej roli, nowej sytuacji. Opieka nad lalkami jest doskonałą okazją zarówno do budowania odpowiedzialnych, rodzicielskich postaw, jak i do refleksji nad byciem rodzicem. Pozwala młodzieży głębiej zastanowić się nad własną gotowością do tej roli.

Fundacja po DRUGIE prowadzi projekt Gdy zostanę MAMĄ/TATĄ… w ramach którego młodzież otrzymuje pod opiekę lalki. Projekt jest realizowany głównie w placówkach resocjalizacyjnych i socjalizacyjnych, ale bez wątpienia powinien mieć szerszy zasięg.

– W Stanach Zjednoczonych lalki są wykorzystywane aż w 80% szkół – dodaje Anna Gradkowska.

W czasie szkolenia partnerzy mieli możliwość przedyskutowania sposobu wykorzystywania lalek w pracy edukacyjnej. Zwrócili uwagę na szerokie zastosowanie lalek i możliwość kierowania działania do różnych grup młodzieży, również młodzieży znajdującej się w szczególnej sytuacji (osoby chore psychicznie, osoby upośledzone ruchowo itp.).

Znaczną część szkolenia poświęcono także zagadnieniom związanym z edukacją seksualną i relacjami.

– Osławiona edukacja seksualna w Niemczech, często bardzo niesłusznie kojarzona z seksualizacją dzieci i młodzieży, ma bardzo prorodzinny wymiar. Wiele materiałów wykorzystywanych na zajęciach dotyczy budowania relacji, szacunku między partnerami, wreszcie również miłości – opowiada Agnieszka Sikora. – Niemcy posiadają świetne narzędzia do pracy z dziećmi i młodzieżą, wszystkie dostosowane są do wieku i potrzeb poznawczych na danym etapie rozwoju.

Materiały edukacyjne dla najmłodszych koncentrują się wokół takich zagadnień jak różnice między dziewczynkami i chłopcami, odpowiedzi na pytanie skąd się wziąłem, jak przyszedłem na świat, czym jest rodzina. Ważne są tu również kwestie związane z higieną, o których niestety często również rodzice nie mają wystarczającej wiedzy.

– Mogłyśmy przyglądać się dokładnie jak przebiegają zajęcia z najmłodszymi i trochę starszymi uczniami – dodaje Anna Gradkowska. – Niemcy operują bardzo spokojnym, wyważonym językiem, starają się objaśniać wszystko w sposób, który w żadnym wypadku nie polega na zachęcaniu dzieci do podejmowania współżycia. Współżycie przedstawiane jest raczej jako sposób na wyrażanie miłości i szacunku.

Bardzo ważnym elementem zajęć z zakresu edukacji seksualnej są również kwestie dotyczące złego dotyku oraz budowania asertywnych postaw wśród uczniów. Dowiadują się co może być dla nich niebezpieczne, jak mają zareagować w sytuacji zagrożenia, poznają swoje prawa i uczą się rozpoznawać granice.

Projekt „Positiv Parenting” zakończy się wydaniem publikacji, która wskaże na szereg metod i form pracy z młodzieżą w zakresie jej przyszłego rodzicielstwa, ukaże się ona za kilka miesięcy również w języku polskim.