20150701_1154141 lipca otworzyły się drzwi do mieszkań treningowych w Warszawie przeznaczonych dla dziewcząt i chłopców po placówkach resocjalizacyjnych. To pierwszy taki projekt w Polsce, którego powodzenie może mieć gigantyczne znaczenie dla kolejnych wychowanek i wychowanków zakładów poprawczych i młodzieżowych ośrodków wychowawczych.

W mieszkaniach treningowych przebywa obecnie trzech chłopców i trzy dziewczyny. Wszyscy mają na swoim koncie pobyt w zakładzie lub ośrodku. Dla każdego z nich możliwość udziału w projekcie jest szansą na dobry start w dorosłe życie.

Dziewczęta mają swoje 3 pokojowe mieszkanie, chłopcy swoje. Mieszkania są od siebie oddalone o kilka stacji metra, ale młodzież ma ze sobą kontakt.

– Uznaliśmy, że nie ma sensu tworzyć sztucznej izolacji, tym bardziej, że w gruncie rzeczy cała grupa jedzie na tym samym wózku – mówi Agnieszka Sikora, prezeska organizacji i twórczyni projektu. – Przed każdym i każdą stoją te same, duże wyzwania – dorosłość, odpowiedzialność, pierwsza praca, samodzielne życie.

Pobyt w mieszkaniach młodzież rozpoczęła od zapoznania się z regulaminem i podpisania umów z Fundacją po DRUGIE. Regulamin określa zasady pobytu. Mówi o szacunku wobec współmieszkanek i współmieszkańców, zakazuje stosowania przemocy, określa odpowiedzialność mieszkanek i mieszkańców za powierzone im mienie. Zapisano w nim również zakaz spożywania alkoholu i zażywania narkotyków. Młodzież nie może także przyjmować gości po 22ej.

– Zasady, które panują w mieszkaniach są dla nas bardzo ważne, pozwalają jasno przekazać podopiecznym co jest a co nie jest akceptowane. Wszystkie zostały spisane po to, żeby im pomóc – dodaje Agnieszka Sikora. – Bardzo istotny jest dla nas również fakt, że młodzież przebywająca w mieszkaniach zobowiązana jest do działań na rzecz poprawy własnej sytuacji. Stawiamy na aktywność.

Dlatego młodzież już rozpoczęła poszukiwanie pracy.

– Nie jest łatwo, bo nasi podopieczni nie mają żadnych kwalifikacji, nigdy wcześniej też nie pracowali – mówi Wojciech Cychowski, opiekun mieszkań. – Praca jest tu jednak kluczowa, bo żadna z osób, która przebywa w mieszkaniach nie ma pieniędzy, a przecież jeść trzeba.

Podopieczni zostali wyposażeni w bilety miesięczne i mogą teraz jeździć od pracodawcy do pracodawcy nie ryzykując mandatu.

– Jak się okazało większość nie miała nigdy biletu miesięcznego – dodaje Wojciech Cychowski. – To dla nich zatem pierwsze legalne przejazdy metrem i autobusem.

Barier jest bardzo wiele, ale przy wsparciu opiekunów i motywacji do zmiany własnej sytuacji da się je pokonać.

– Staramy się robić małe kroki, choć z perspektywy naszych podopiecznych wyglądają one na całkiem duże – mówi Agnieszka Sikora. – Przed nimi jeszcze znalezienie szkoły, bo wszyscy chcą kontynuować naukę.

Jedna z podopiecznych od września chce uczęszczać do liceum dziennego, ma tylko rok zaległości i marzy o tym, żeby kiedyś pójść na studia.

– Chcemy poszukać dla niej jakiegoś stypendium naukowego, bo trudno będzie pogodzić szkołę z pracą, a chcielibyśmy jej stworzyć optymalne warunki do rozwoju – mówi prezeska organizacji.

Młodzież przebywająca w mieszkaniach ma przed sobą bardzo pracowite wakacje, ale wydaje się, że warto poświęcić ten czas na pracę, która w przyszłości może przynieść bardzo pozytywne efekty – dobrego, godnego życia.

Fundacja po DRUGIE zamierza rozwijać projekt i będzie zabiegać o poszerzenie jego zasięgu i skierowanie działania do dziewcząt i chłopców usamodzielniających się w różnych miejscach w Polsce.

Projekt został dofinansowany ze środków Urzędu m.st. Warszawy. Jest objęty honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka.

logo_biale_wspolfinansowanie

Zapisz