Kłamałem

Kilka miesięcy po wyjściu z zakładu karnego przyszedł do nas. Miał wtedy jakieś dwadzieścia lat. Do naszego biura skierowała go matka zaprzyjaźniona z jedną z naszych podopiecznych. Obydwie przebywały w domu samotnej matki. Nasza podopieczna była w nim przez chwilę, a...

czytaj dalej

Decyzja administracyjna

Czasem, gdy wychodzę z pracy wszystko we mnie krzyczy. NIE! Rozmawiam wtedy z samą sobą. Przecież mogłabym zmienić robotę. Przecież nie muszę tego robić. Nie muszę zajmować się sprawami młodzieży znajdującej się na ulicy, uzależnionej, zaburzonej. Nie muszę stawiać...

czytaj dalej

Dobrze jest

Są wśród nas tacy, którzy godzą się na minimum, które dostają od życia. Chcę wierzyć, że czują się z tym minimum szczęśliwi i gdy mówią „dobrze jest”, naprawdę tak myślą.

czytaj dalej

Zamknięte? Otwarte?

Naprawdę czasem mam takie wrażenie, że nasza młodzież uważa nas za idiotów. Relacjonuje wydarzenia w sposób tak niedorzeczny, że mój dziś dwunastoletni syn, już pięć lat temu wyczułby kłamstwo i manipulację.  

czytaj dalej

Zmiana

Prawdziwie wolny będzie tylko wówczas, gdy nie będzie się musiał niczego bać. Gdy będzie miał dach nad głową, pracę, własne, legalnie zarobione pieniądze, opłacone podatki i żadnych ciągnących się spraw czy powodów, dla których musi się ukrywać.

czytaj dalej

Dla Jej Dobra

Przechodziła z rąk do rąk. Z miejsca do miejsca. Najpierw chodziło o to, żeby A. była bezpieczna, odizolowana od środowiska degeneratów i alkoholików. Kolejne miejsca miały uczynić z nią lepszego człowieka, bo takim w tych pierwszych się nie stała. 

czytaj dalej

Prawdziwe dramaty czasem zdają się być jak opowieści nie z tej ziemi. Pełno w nich zaskakujących zbiegów okoliczności, cierpienia, ale również dziwnych zdarzeń, które połączone w całość dają tragikomiczny obraz.
Gdy sklei się je w jedną opowieść i zacznie analizować jeden po drugim, ciągiem,w dużym tempie – trzy do pięciu każdego dnia – naprawdę można się pogubić i stracić pewność co do wyboru właściwej reakcji.
Lepiej śmiać się, czy płakać?

Agnieszka Sikora

Zapraszamy do śledzenia naszego bloga, w którym postaramy się opisywać naszą codzienną pracę. To, czym zajmuje się Fundacja po DRUGIE, jest bez wątpienia wyjątkowe. Do naszej organizacji trafiają młode osoby znajdujące się w szczególnym położeniu. Zazwyczaj to młodzi ludzie opuszczający placówki resocjalizacyjne, również pieczę zastępczą, czasem także zakłady karne. Są na początku swojej życiowej drogi. Często są samotni. Zwykle nie mają żadnych umiejętności, które pozwoliłyby im na zdobycie pracy czy otwierałyby drogę do zdobywania wykształcenia. Mają  za sobą wydłużoną w czasie edukację i przeżycia, o których nawet trudno słuchać.

W naszym blogu redagowanym przez założycielkę organizacji – Agnieszkę Sikorę – znajdziecie prawdziwe historie, które może będą rzucać cień również na naszą pracę. Często przecież na pomagających spada podejmowanie niełatwych decyzji…

 

Close

Pin It on Pinterest