Kłamałem

Kłamałem

Kilka miesięcy po wyjściu z zakładu karnego przyszedł do nas. Miał wtedy jakieś dwadzieścia lat. Do naszego biura skierowała go matka zaprzyjaźniona z jedną z naszych podopiecznych. Obydwie przebywały w domu samotnej matki. Nasza podopieczna była w nim przez chwilę, a...
Decyzja administracyjna

Decyzja administracyjna

Czasem, gdy wychodzę z pracy wszystko we mnie krzyczy. NIE! Rozmawiam wtedy z samą sobą. Przecież mogłabym zmienić robotę. Przecież nie muszę tego robić. Nie muszę zajmować się sprawami młodzieży znajdującej się na ulicy, uzależnionej, zaburzonej. Nie muszę stawiać...
Dobrze jest

Dobrze jest

Nie mówił zbyt wiele. Siadał po drugiej stronie biurka i od niechcenia wyrzucał z siebie monosylaby. – Dobrze jest – powtarzał, choć ja w to jego „dobrze” jakoś nie mogłam uwierzyć. No, bo jak może być dobrze, gdy ktoś nie ma domu, nie ma swojego miejsca na ziemi i...
Zamknięte? Otwarte?

Zamknięte? Otwarte?

Nie będę ściemniać. Nasza praca z młodzieżą jest ciężka. Potrafią podciąć nam skrzydła. Rozczarować. Oszukać. Zranić. Dziś było najgorzej. Zaczęło się od tego, że Gosia, która koordynuje projekt mieszkań treningowych postanowiła odwiedzić areszt śledczy na Grochowie....
Zmiana

Zmiana

Pierwszy raz zobaczyłam go na korytarzu w naszym biurze. Dość energicznie poruszał się w tę i z powrotem. Trzymał rytm.  Powiedziałam zdawkowe: „dzień dobry”  i weszłam do swojego pokoju.  Gdy po paru minutach znów znalazłam się na korytarzu, nadal...